Jahwe Jireh – Pan zaopatruje

Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich (…) Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce (1 Kor 12, 4-6 i 11).

Nie tylko my mamy wolną wolę – Bóg też. Dlatego może swobodnie decydować o tym, co, jak i komu daje. Bez ograniczeń, limitów i przymusów, bez konieczności spełniania czyichś oczekiwań. W końcu to On jest Panem i nie ma nikogo nad sobą. Fragment z 1 Listu do Koryntian jest kluczem do zrozumienia, dlaczego jesteśmy, jacy jesteśmy i mamy takie, a nie inne zadania. Odpowiedź jest krótka – bo Bóg tak chciał. Kropka. Nasz wygląd, usposobienie, temperament, zalety, słabości, rodzina, miejsce urodzenia – słowem wszystko, co nie jest wynikiem naszego działania – jest wynikiem Jego zamiaru. Nawet kiedy nie potrafimy go zrozumieć.

Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami –
wyrocznia Pana.
Bo jak niebiosa górują nad ziemią,
tak drogi moje – nad waszymi drogami
i myśli moje – nad myślami waszymi.

Iz 55, 8-9

Ostatnio fascynuje mnie różnorodność ludzi. Z taką samą ciekawością przyglądam się nieznajomym mijanym na ulicy i wieloletnim koleżankom. Odkrywam ich indywidualnostki, małe cechy, dzięki którym wyróżniają się spośród innych osób. Jednak najbardziej zadziwia mnie to, że każdy z nas jest po prostu z u p e ł n i e  i n n y. Nie tylko wśród znajomych, na studiach, w danym mieście. Nawet nie w Polsce czy – ba! – na całym świecie. Czy potrafisz wyobrazić sobie, że nigdy, ale to nigdy w historii nie było i nie będzie (sic!) drugiej takiej osoby jak ty? Kiedy myślę, ile łącznie do tej pory Bóg stworzył ludzi – kręci mi się w głowie. Ale wysiadam totalnie, gdy dociera do mnie, że każda z tych osób jest jedyna w swoim rodzaju, niepodobna do nikogo innego. Nawet bliźniacy jednojajowi czymś się różnią. Bóg z tych samych części – oczu, uszu, rąk, nóg etc. tworzy niepowtarzalne, wyjątkowe dzieła. Oryginały. Nie kopie.

Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,
Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.
Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,
godne podziwu są Twoje dzieła.
I dobrze znasz moją duszę,
nie tajna Ci moja istota,
kiedy w ukryciu powstawałem,
utkany w głębi ziemi.

Ps 139, 13-15

To samo dotyczy darów łaski i powołania – zaplanowanych przez Boga zupełnie wyjątkowo. Jedynie On decyduje o tym, w jaki szczególny sposób my – i tylko my – mamy Go uwielbiać, służyć Mu i oddawać Mu chwałę. Jeśli chcemy za Nim iść, po naszej stronie jest odkrywanie Bożej drogi i podążanie nią. Stawianie kroków wiary i badanie gruntów, po których stąpamy. Patrzenie w przód – bez oglądania się na boki i porównywania z innymi.

Pan zatroszczy się o resztę.

Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: «Panie, a co z tym będzie?» Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!» Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: «Jeśli Ja chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego?».

J 21, 21-23

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *